Odpowiem w pierwszym zdaniu: wygląd ma ogromne znaczenie w pracy na recepcji! Nie potrzebujemy co prawda Miss Polski :) ale jednak.. recepcjonistka to „wizytówka hotelu” także w znaczeniu dosłownym. Jej wygląd zewnętrzny wizualnie utwierdza gości w przekonaniu, czy mają do czynienia z prestiżowym hotelem, czy swobodnym, wręcz młodzieżowym hostelem. Zgodnie z powiedzeniem: Jak cię widzą, tak cię piszą.. Ubiór, fryzura, makijaż.. to tylko wierzchołek góry lodowej. Chodzi tutaj również, a może przede wszystkim, o wewnętrzne piękno wyrażone na zewnątrz!

Z pierwszej części Perfekcyjnej Recepcjonistki wynika, że sercem hotelu jest właśnie recepcja. Idąc tym tropem, recepcjonistka (poza byciem aortą oczywiście) jest również „twarzą hotelu” – zazwyczaj taką nieoficjalną, znaną tylko gościom (a nie reklamowym wizerunkiem obiektu). Wobec tego moglibyśmy ulec pokusie i zatrudnić jednak tą Miss Polski…. Wynikałyby z tego same superlatywy! Nie wierzycie?

Po pierwsze i najważniejsze: zadziałałby efekt aureoli (inaczej efekt halo), czyli automatyczne przypisanie cech pozytywnych (efekt anielski) lub negatywnych (efekt szatański) na podstawie zaledwie jednej zaobserwowanej właściwości, jak na przykład wygląd zewnętrzny (choć znaczenie mają także inne cechy: atrakcyjność/nieatrakcyjność, inteligencja/głupota, dobroć/zło). Skoro na recepcji posadziliśmy Miss Polski, to możemy się spodziewać w 99% przypadków, że o ile nie przypomina „głupiutkiej blondynki z dowcipów”, to goście zaledwie na podstawie wyglądu pójdą na skróty myślowe i dopiszą jej atrybuty takie jak: mądra, przyjazna, otwarta, godna zaufania (niekoniecznie mając rację, oczywiście). Tym samym nasz hotel zyska plusa za reprezentacyjną osobę w najważniejszym miejscu!

Ale, ale! Diabeł tkwi w szczegółach! Tak naprawdę, to nie do końca o URODĘ się rozchodzi. Piękna twarz na pewno wywrze pozytywne pierwsze wrażenie, zwłaszcza w połączeniu z miłym uśmiechem, aczkolwiek sposób ubierania się, makijaż bądź nieodpowiednia fryzura mogą sprawić już odwrotny efekt, nawet przy najpiękniejszej buźce na świecie. I na tym właśnie powinniśmy się skupić. Co prawda pierwsze wrażenie zawsze może być mylne i podczas kolejnych spotkań z gośćmi da się to nadrobić, jednak.. pracując w recepcji często nie mamy czasu na bliższe relacje. Są one przeważnie powierzchowne i krótkotrwałe, dlatego też bardzo rzadko zdarza się możliwość zatarcia nie najlepszego pierwszego wrażenia. Zatem puenta jest taka, że recepcjoniści powinni szczególnie zadbać o profesjonalny wygląd.