Kajaki na Mazurach stanowią absolutny must experience polskich wojaży! Niezapomniane przeżycia, emocje, świetna zabawa w gronie przyjaciół, zachwyt nad przecudowną naturą, cisza, spokój, relaks, ale i sportowy duch podczas walki na wiosła.. to tylko nieliczne argumenty za tym, aby spróbować tego niezwykłego w swoim rodzaju aktywnego wypoczynku na łonie natury, jakim jest spływ kajakami na Mazurach!

Zakochałam się w Mazurach absolutnie, dzięki mojej przyjaciółce Natalii, która pewnego gorącego lata wyciągnęła mnie na tygodniowy spływ kajakowy rzeką Krutynią. Byłam totalnie zauroczona przyrodą, ale również przygodą, jaką jest wycieczka, w trakcie której niemalże non-stop siedzisz w kajaku, spędzając całe dnie.. na wodzie! Mój zachwyt nie znał granic, więc rok później sama zorganizowałam spływ Krutynią, który do dzisiaj przemile wspominam (mam nadzieję, że uczestnicy również!) i z pewnością powtórzę, choć zapewne wybiorę wówczas jakąś nową, nieznaną trasę. Mazury mają bowiem ogromny potencjał do eksplorowania!

Mazury

A propos! Atrakcyjna trasa to podstawa! A wybór jest naprawdę ogromny.. Ze względu na świetne doświadczenie we współpracy z firmą As-Tour, w której wypożyczaliśmy kajaki, kierowałam się ich wskazówkami ze strony www, dotyczącymi organizacji spływów. Spływ Krutynią, opisany na stronie As-Tour to w rzeczywistości niesamowicie malowniczy, ciekawy i zróżnicowany szlak. Część trasy przebiega przez jeziora, a druga część przez rzekę. Naturalnie wszystko zależy od preferencji, ale moim zdaniem o wiele bardziej interesująco i emocjonująco jest na rzeczkach, toteż doradzam wszystkim spływy rzekami, z niekoniecznie dużą ilością długich jezior. Jeziora świetne są na początek, aby się „rozpływać” i nauczyć dobrze wiosłować, czyli pierwsze dwa dni. Szybko jednak nudzi się sunięcie po gładkiej tafli :) i budzi się pragnienie.. przeszkód i zawiłej trasy! Dlatego właśnie szlak rzeką Krutynią jest idealny dla początkujących kajakarzy. Można rozpocząć od jezior, a kontynuować krętymi meandrami rzeki, przerywanymi pięknymi jeziorkami, na których człowiek się niebywale relaksuje. Jest tam naprawdę cudnie!

Mazury cud natury

Kolejnym moim marzeniem jest spływ Czarną Hańczą albo Rospudą :) Zresztą nieważne gdzie, ale ważne z kim! Dlatego planując spływ kajakowy, istotne jest, abyście wybrali się zgraną ekipą przyjaciół bądź też ludzi, którzy stworzą paczkę chętnych na przygody pasjonatów aktywnych wycieczek, wytrwałych i ciekawych świata, a przede wszystkim osób niemarudzących, że zimno / gorąco / mokro / komary / kleszcze / … ;) Nie powiem, że jest łatwo.. bowiem całodzienne wiosłowanie do prostych nie należy, a noclegi w namiotach nie wszystkim się spodobają.. ale warto! Zwłaszcza, jeśli pogoda dopisuje, wówczas jest najpiękniej (zresztą na każdej wycieczce, jak słońce świeci to jest super, cóż ja też opowiadam!).

Mazury

Jednakże zanim wyruszycie w trasę, potrenujcie „na sucho” kajakowanie :) oraz wszelkie ewentualne problemy i ekstremalne sytuacje, jakie się mogą zdarzyć na wodzie, a których opanowanie i teoretyczne przećwiczenie, pozwolą Wam przetrwać (np. pływanie) lub uchronić się przed wywrotką do rzeki (zdarza się nawet najlepszym organizatorom…. ;) na ostatnim spływie nasz kajak utknął na kamieniu, na szczęście w rzeczce tylko do wysokości kolan – i oczywiście musiałam, ale naprawdę musiałam ratować sytuację, poprzez odepchnięcie kajaka jedną nogą od kamienia i.. wpadkę do jakże „ciepłej” mazurskiej wody ;) byłam jedyną doświadczoną z grupy osobą, która już w spływie uczestniczyła, a zarazem jedyną która zaliczyła wodną kąpiel znienacka.. ehh). Jak więc pisałam, warto przygotować się na różne wodne niespodzianki już kilka dni przed spływem, „ćwicząc na sucho” na przykład z kijem od mopa :) Polecam polską wersję strony KayakPaddling - animowany podręcznik i samouczek kajakowania, dzięki któremu nauczycie się, jak wiosłować oraz zachować się w niemalże każdej sytuacji na wodzie!

Mazury

Jeśli chodzi o sprzęt, to firma As-Tour ma w swojej ofercie duży wybór. My dysponowaliśmy kajakami typu Voyager, które sprawdzają się pod względem pakowności (mniej więcej rozmiary 3-4 średnich plecaków w przedniej komorze plus 3 plecaki w tylnej). Trzeba również przewidzieć miejsce na śpiwory, namioty i karimaty podczas pakowania. Ale z mojego doświadczenia wynika, że takie sprzęty można spokojnie przymocować na przednią lub środkową (odkrytą) część kajaka – wystarczy, że zostaną one szczelnie opakowane nieprzemakalnym materiałem (jeśli ktoś chce, może szpanować profesjonalnymi workami żeglarskimi, ale równie dobrze sprawdzają się tzw. super-mocne worki na śmieci :D ).

Kajak Voyager Źródło: As-Tour

Przede wszystkim główna zasada dotycząca naszego bagażu to minimalizm. Im mniej rzeczy weźmiemy, tym lżej będzie się płynęło (i tym mniej codziennego pakowania / rozpakowywania będzie nas czekało!). Ponadto wszelkie nieprzemakalne worki to podstawa. Pakujemy rzeczy do tychże worków, a następnie do plecaków / toreb podróżnych. Jeśli ruszamy w trasę samochodem, to oczywiście zawartość plecaków (czyli worki z rzeczami) przepakujemy do kajaków, a plecaki / torby zostawimy w samochodzie (który to z kolei porzucimy na parkingu firmy, wypożyczającej nam kajaki – zazwyczaj jest taka możliwość). Z doświadczenia wiem, że fajnie jest podpisać worki na zewnętrznej stronie, co w którym jest, albo zapakować je tak, by na każdy dzień mieć inny worek ciuchów, aby w ciemnościach wieczornych łatwo je zidentyfikować.

Mazury

A co zabrać ze sobą? Jak się spakować? Oto są pytania! Świetny Niezbędnik Kajakarza przygotowała firma As-Tour. Ja posiadam swój własny, na podstawie wspomnianego oraz moich spływów, ale za każdym razem jest on udoskonalany! Poniżej lista najważniejszych moim zdaniem niezbędników:

MUST HAVE:

  • mocne nieprzemakalne worki (np. żeglarskie, jeśli ktoś posiada lub chce się profesjonalnie zaopatrzyć, albo worki na śmieci, o których wspominałam wyżej, a które są według mnie zupełnie wystarczające)

  • namiot (zdecydowanie taki z porządnym tropikiem!)

  • karimata lub samopompujący się materac i ciepły, ale niezbyt duży śpiwór

  • kubek, menażka, niezbędnik turystyczny / sztućce, garnek, butla gazowa

  • latarka (najlepiej sprawdza się czołówka)

  • zapalniczka / zapałki – w celu rozpalania ognisk wieczorami, co też doradzam wszystkim czynić, uzbierawszy wcześniej chrust na opał ;D

  • strój kąpielowy (polecam wziąć dwa), spodenki, koszulki, ręcznik

  • ubranie na wieczór (długie spodnie, sweter / bluza), polar, kurtka / płaszcz przeciwdeszczowy

  • buty do wody (sandały / buty do sportów wodnych) oraz pełne buty sportowe do chodzenia po stałym lądzie

  • okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy (absolutne must have!)

  • środki na komary, kremy lub balsamy do opalania z wysokim filtrem, maści na oparzenia słoneczne, materiały opatrunkowe, leki na przeziębienie, środki przeciwko zatruciom (to wszystko na WSZELKI WYPADEK :P)

  • woda mineralna do kajaka (trasa rzeką Krutynią pozwala na postoje w okolicach sklepów czasami, więc można wziąć tylko 2 butelki, a potem dokupić kolejne)

  • jedzenie w rozsądnych ilościach, łatwe w przygotowaniu (sprawdzają się wszelkiej maści kociołki – szybko się je robi na butli gazowej, różnego rodzaju suchy prowiant. Kiełbasy na ognisko mile widziane :) Czekolady też się bardzo przydają i trzeba zjadać minimum 1 dziennie, aby być pełnym energii i wigoru do wiosłowania :D – z autopsji)

  • dokumenty (tożsamości plus jakieś zdrowotne zaświadczenie o aktualności ubezpieczenia – just in case), pieniądze, aparat fotograficzny – a na to wszystko porządne WODOSZCZELNE OPAKOWANIE – najlepiej się w nie zaopatrzyć, gdyż takich rzeczy wypadałoby nie przemoczyć.

DODATKOWO:

  • przydać mogą się rękawiczki dla większego komfortu wiosłowania (takie sportowe-rowerowe są ok)
  • minimum kosmetyków (motywem przewodnim wyjazdu jest obcowanie z naturą, zatem luksusów, w tym luster po drodze brak, a wanną zazwyczaj są właśnie jeziorka. Oczywiście sanitaria zdarzają się.. owszem, ale nie zawsze i nie wszędzie ;)
  • of course %%% – na wieczór, jeśli ktoś ma chętkę ;)

OGÓLNA ZASADA: im mniej tym lepiej  ! 

Mazury

A jak dokładnie wygląda taki kilku-dniowy spływ kajakowy? Mogłabym go w paru zdaniach ująć następująco: rano wypływamy w trasę i pokonujemy kilka(naście) kilometrów z postojami na wodzie lub lądzie w ramach odpoczynku. Wieczorem dopływamy do zamierzonego miejsca noclegowego (oficjalne (lub dzikie) pola namiotowe), na którym rozbijamy się wraz z ekipą (mocowanie kajaków, wyjmowanie z nich bagaży, rozkładanie namiotów) i urządzamy kolację przy ognisku i blasku gwiazd :) Walczymy z komarami, idziemy spać i następnego dnia rano znów pakujemy wszystko z powrotem do kajaków i ruszamy w kolejny odcinek trasy. Stąd też minimalizm bagażowy obowiązkowy!

Mazury - nocleg

Piękne wspomnienia z ostatniego kajakowania absolutnie odżyły w mej pamięci, dzięki temu wpisowi i aż nabrałam ochoty na kolejną wyprawę na Mazury! Następna okazja dopiero w 2015 roku, ale czekam na odzew miłośników aktywnego wypoczynku i z radością podejmę się organizacji takiegoż wypadu kolejny raz :) a pogodę zamówię już teraz!

Mazury

Mazury są cudownym miejscem, a kajaki wspaniałą przygodą. Można poznać przepiękne zakątki, których w innych okolicznościach nigdy byśmy nie ujrzeli! Gwiaździste niebo, piękne krajobrazy, wody pełne ryb, niespotykane kolorowe owady, niesamowicie czyste powietrze.. A do tego duża dawka ruchu, jak i odpoczynku od codziennego zgiełku i pędu otaczającego świata…. Mazury to naprawdę cud natury!

Mazury

 

A za dwa tygodnie przedstawię Wam Mazury z całkiem innej perspektywy!